Kategorie Moda

Tiulowa spódnica – miłość (nie)odwzajemniona?

Opublikowany Autor Diana

Jak już kiedyś pisałam kocham tiulowe spódnice… W podobnym stopniu uwielbiam te wykonane z szyfonu. Czy jednak ta miłość na pewno jest odwzajemniona?

Moja miłość do tiulowych spódnic wynika z ich niesamowitego uroku oraz ogromnej możliwości stylizacji. Tiulowa spódnica dobrze wygląda z gorsetem (mój jest wyszywany koralikami z twarzami gwiazd dawnego Hollywood, żeby nie było nudno), sportową bluzą z nadrukami lub prostym topem.

Niestety stając przed lustrem mam pełną świadomość mankamentów mojej figury, dlatego nie kupuję spódnic o długości 7/8 lub 3/4. Uwielbiam ten fason nawiązujący do retro, ale moje łydki niekoniecznie. Spódnica kończąca się w tym miejscu zbyt bardzo je pogrubia i nie pomagają nawet wysokie obcasy. Moje sukienki i spódnice mają więc długość przed kolano.

Wczoraj listonosz przyniósł paczkę z najnowszym nabytkiem. Wymyśliłam sobie tiulową spódnicę z dresową górną warstwą. Świetna na co dzień. Zamierzam ją nosić z jednolitymi bluzkami i bluzami z printami. Przymierzyłam i… No właśnie! Czy da się w tiulowej spódnicy wyglądać chudo?

Ostatnio wracając skądś w innej tiulowej spódnicy spotkałam koleżankę. Na mój widok wykrzyknęła „Jesteś w ciąży? Nie? A tak wyglądasz w tej spódnicy!”. Czy może usłyszeć coś gorszego na temat swojej figury kobieta, która akurat nie jest w ciąży? No więc się pytam: czy aby na pewno moja miłość do tiulowych spódnic jest odwzajemniona?!

Tymczasem przeszłam na dietę. Trzymam się już 4 dzień. Osiągnęłam -2,5 kg. Za kolejne 3 kg dam znać jak teraz wygląda tiulowa spódnica. Może to jednak nie jej wina, a moja? 😉 Co Wy o tym sądzicie?

tiulowa spódnica z górną warstwą z dresu
tiulowa spódnica z górną warstwą z dresu